Jestem za zdjęciem tego serialu z anteny, same powtarzające się twarze w TV jeśli chcą zrobić film o emigrantach niech zrobią coś na podstawie "chicago" przynajmniej były tam prawdziwe ludzkie historie...
Mnie w sumie zastanawia kto wierzy w te wszystkie serialowe brednie. Bo niestety życie w Londyńczykach ani nie jest tak słodkie, ani tak super tragiczne. I przykro trochę, że zawsze przedstawia się nas jako burasów, którzy guzik języka znają. A jak znają to kulawią jakby im zęby wybili.